niedziela, 21 maja 2017

JAK SIĘ POZBYĆ CZERWCÓW (TARCZNIKÓW, WEŁNOWCÓW, ...)

 Nienawidzę robali. Na serio. Szczególnie takich, co śmierdzą, wiją się albo kleją... Fu. No dobra, może mało to ekologiczne, a życie z naturą nie do końca jest zgodne, ale coś takiego jak łańcuch pokarmowy istnieje. Prawda, że ich nie jem , ale zawsze coś! Jeśli ty też masz problem z tymi insektami, idealnie trafiłeś!
Fala tych negatywnych uczuć mnie zalała, ponieważ przypomniała mi się moja zeszłoroczna przygoda z uprawą brokułów. Bowiem bawiłem się całą wiosnę na przesadzanie i pikowanie pojedynczych brokułów do doniczek, po czym gdy wreszcie przesadziłem je do gruntu, jakieś zielonkawe gąsieniczki urządziły sobie festyn na moich sadzonkach! Gotowałem wywary z pokrzywy i pomidorów, spryskiwałem nimi sadzonki, a te gąsienice dalej i dalej sobie zajadały moje brokuły. No trudno. Takie życie. Z brokułów nic nie zostało, w końcu gąsieniczki sobie poszły a mrozy zabiły moje brokuły. Ech...
 Oto one. Brudne czerwce. Te okropne robaki dorwały się do moich drzewek tamarillo! Niechcący zawiozłem je też na uczelnię... Mam nadzieję, że za bardzo się nie tam nie zadomowią! W każdym razie pokonałem je z wdziękiem, i ta wygrana naprawdę mnie zaskoczyła! Poznałem taki spray Emulpar od firmy Target na czerwce i inne robaki tego typu. Bardzo mi zależało na środku w miarę naturalnym, ponieważ nie popieram chemicznego rozwiązania! Ten spray jest na bazie oleju rydzowego z lnianki, który ma za zadanie zbudować powłoczkę na liściu, aby robak nie mógł już robić wymiany powietrza. Szczerze, podszedłem dość sceptycznie do sprawy, ale jakoś się udało! Po kilku zaaplikowaniach robaki suszyły się i odpadały.

 

















 Po pewnym czasie zacząłem już się niepokoić, ponieważ licie żółkły, gdy na nich było dość dużo tych robali (zob. zdjęcie powyżej). Największe drzewko już zdrowo rośnie, jest na zdjęciu czołowym (na samej górze posta). Dla porównania mój pies obok :) Już zaczyna mu drewnieć łodyga! Powiem Ci szczerze, że coraz bardziej lubię te rośliny!



P.S. : pamiętajcie, że jeśli nie rozumiecie jakiegoś słowa z posta o danej roślinie, zajrzyjcie do dzikiego słownika na stronie głównej: tłumaczę tam prostymi słowami trudniejsze słowa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz