środa, 10 marca 2021

GINKGO BILOBA KIEŁKUJE (I POMYSŁ NA ORYGINALNĄ DONICZKĘ)

Chętnie ujrzałbym Ginkgo biloba rosnące w moim ogrodzie. Jakiś czas temupisałem o nasionach, które udało mi się zebrać w Parku Luksemburskim w Paryżu. Przez przypadek, w międzyczasie, wpadłem na inne drzewo w pobliżu mojego domu i równi zebrałem parę nasion. Tak się składa, że część tych nasion już zdążyła wykiełkować.Było to dość zaskakujące i niespodziewane zarazem. Nasion nawet nie zdążyłem... wyjąć z foliowej torby po zabraniu! To właśnie ciepły i wilgotny klimat foliowej torby z resztkami ziemi stworzył idealne warunki do kiełkowania nasionom miłorzębu

Co zrobić dalej?

Jako że nie chwilowo nie mam dostępu ani do świeżej ziemi, ani do włókna kokosowego, posadziłem nasiona w łupinie kokosa, do której nasypałem trochę ziemi z ogrodu. Mam nadzieję, że takie podłoże spodoba się moim małym kiełkom. Od paru dni widzę, że kiełki rosną powoli, lecz stale. Zaczyna pojawia się przyszła łodyżka! Gdy tylko pojawią się pierwsze listki, na pewno dam znać!

Parę nasion, które dopiero co zaczęły kiełkować posadziłem do muszli. 
Niespodzianka!
Miłego dnia! Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się lepiej z niesamowitym drzewem, jakim jest Ginkgo biloba! Z powyższego posta dowiecie się dlaczego czasem nazywamy to drzewo ,,żywą skamieliną"! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

LOSOWY POST: