niedziela, 26 listopada 2017

BAWEŁNA INDYJSKA - A JEDNAK SIĘ UDAŁO

Hej! Czas przyszedł na post, który obiecałem: o bawełnie indyjskiej, posadzonej tego lata. 
Gossypium herbaceum znany jako bawełna indyjska, czyli cotton (z arabskiego qutuun) jest dość dużym krzewem, którego owoce są najczęściej używanym materiałem w przemyśle tekstylnym. 
Miałem duże szczęście dostać jego nasiona w ręce - w Polsce nie mogłem ich znaleźć - a bowiem przywiozła mi je siostra z Francji, gdzie dotychczas był większy wybór egzotycznych nasion oraz owoców. Teraz już nie jestem pewien, ponieważ zauważam coraz większy popyt na egzotykę u Polaków poprzez coraz częstsze akcje w marketach w stylu "egzotyka w Lidlu" czy takie tam... Czy zapowiada się coraz lepiej? To się okaże...


Jak wysiać nasiona bawełny?

Nie wiem co poszło nie tak: siew, nasiona, pora roku czy jeszcze co innego, ale z kilkunastu nasion wykiełkowały 2 (chyba nawet 3, ale jedno zgniło), więc podsumowuję, że siew nie należy do najprostszych...
Moczyłem nasiona w ciepłej wodzie przez 24h. Warto zaznaczyć, że utrzymują się one na powierzchni dzięki włóknom bawełnianym - oto powód, dla którego owoc bawełny ma taką właśnie formę - gdy torebka nasienna dojrzewa, pęka. Nasiona są następnie unoszone przez wiatr lub przez wodę i lecą hen daleko, aby wykiełkować.
W każdym razie posadziłem je do włókna kokosowego - najlepsze podłoże do siewu nasion.



Na sadzonkach zauważyłem prawdopodobne pąki kwiatowe. Trochę mnie to martwi, ponieważ na razie moje siewki mają ciut powyżej 10 centymetrów i nie wiem, jak zniosą (czy w ogóle zniosą) kwitnienie więc zastanawiam się nad podcięciem pąków.

Innym problemem jest to, że są 2 w doniczce i to może powodować powolny wzrost. Nie znalazłem informacji na temat bawełny, ale wiem na przykład, że kawa arabska (coffea arabica) wypuszcza w korzeniach substancje, które blokują wzrost innych roślin więc będąc więcej niż 1 kawa w doniczce, wzajemnie się blokują...


Zauważyłem ciekawe zjawisko na liściach niektórych roślin, a mianowicie krople lepkich soków wydostające się na blaszkę liścia. Gdzieś przeczytałem bardzo ciekawe wyjaśnienie, zainspiruję się  nim trochę. Wygląda to tak: 
roślina zielona = chlorofil = fotosynteza = światło + CO2 + H2O + sole mineralne (np.nawóz) = cukry + O2 

Więcej światła, dwutlenku węgla oraz soli mineralnych równają się więcej cukrom, w formie właśnie takich lepkich płynów. Roślina nie ma co z nimi robić, więc wypływają liśćmi. (Oczywiście, to trochę uproszczona wersja :) )

(Jeśli terminy takie jak fotosynteza oraz chlorofil są Ci obce, już biorę się za pisanie posta, w którym to wszystko wytłumaczę!)

 
Roślina rodem z Indii rośnie mi jakby rosła na ścięcie, a już zamierza kwitnąć - wywraca się troche w głowie... Jak to wielu osobom w tym roku

Na tym miłego tygodnia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz