Na akcjach widziałem już wszystko: gaśnice zablokowane rdzą, proszek zbity w twardą skałę i puste butle, z których gaz uciekł trzy lata temu. Wielu właścicieli firm i domów traktuje gaśnicę jak mebel – ma stać i „wyglądać” podczas kontroli. To błąd, który może kosztować życie. Przepisy polskiego prawa (Rozporządzenie MSWiA) mówią jasno: przegląd techniczny i czynności konserwacyjne powinny być przeprowadzane zgodnie z instrukcją producenta, ale nie rzadziej niż raz w roku. Jeśli szukasz sprzętu, który łatwo poddaje się serwisowaniu i posiada szeroki dostęp do części zamiennych, sprawdź ofertę na Firestop.pl – tam kupisz gaśnice, które każdy serwisant w Polsce obsłuży bez problemu.
Co zauważyłem podczas kontroli i serwisów
Jako strażak często asystuję przy odbiorach technicznych i widzę, co dzieje się ze sprzętem, który nie był serwisowany przez lata.
- Zbity proszek: W gaśnicach proszkowych (najpopularniejszych) pod wpływem wibracji (np. w aucie) lub wilgoci, proszek może osiąść na dnie i zbrylić się. Podczas serwisu fachowiec „przesypuje” go i napowietrza. Bez tego, po naciśnięciu dźwigni, usłyszysz tylko syk uciekającego gazu, a ogień będzie płonął dalej.
- Manometr to nie wszystko: Wielu ludzi myśli, że jeśli strzałka jest na zielonym, to gaśnica jest sprawna. To złudne. Manometr może się zaciąć. Podczas corocznego przeglądu serwisant sprawdza uszczelki, drożność węża i stan dyszy.
- Badania UDT: Co 5 lub 10 lat (zależnie od typu) zbiornik musi przejść badanie Urzędu Dozoru Technicznego. To wtedy sprawdza się wytrzymałość samej butli na ciśnienie.
Kalendarz serwisowy w pigułce
- Raz w miesiącu: Samodzielna kontrola wzrokowa. Sprawdź, czy plomba nie jest zerwana i czy manometr jest na zielonym polu.
- Raz w roku: Przegląd techniczny u autoryzowanego konserwatora. Kończy się naklejeniem nowej „kontrolki” (legalizacji) z datą kolejnego badania.
- Co 5/10 lat: Przegląd wewnętrzny i badanie zbiornika przez UDT.
- Po każdym użyciu: Nawet jeśli psiknąłeś tylko przez sekundę – gaśnica wymaga natychmiastowego ponownego napełnienia i serwisu.
Porównanie: Samodzielna kontrola vs profesjonalny serwis
- Samodzielnie: Widzisz tylko stan zewnętrzny. Nie masz pewności, czy środek gaśniczy nie stracił swoich właściwości.
- Profesjonalnie: Serwisant waży gaśnicę (w przypadku śniegowych CO2 to jedyny sposób na sprawdzenie ilości środka), sprawdza stan zaworów i wymienia zużyte uszczelki.
- Zaufany sprzęt: Kupując gaśnice w profesjonalnych punktach jak Firestop, masz pewność, że otrzymujesz produkt z „czystą kartą”, świeżą datą produkcji i pełną dokumentacją, co ułatwia życie każdemu konserwatorowi.
Dla kogo jest ta wiedza:
- Przedsiębiorcy i zarządcy: Dla nich brak legalizacji to mandat i problemy z ubezpieczycielem po ewentualnym pożarze.
- Kierowcy: W aucie gaśnica pracuje w ekstremalnych warunkach (wibracje, skoki temperatur) – tutaj serwis raz w roku to absolutne minimum.
- Właściciele domów: Choć prywatnie prawo nie zmusza do przeglądów, zdrowy rozsądek podpowiada, by dbać o jedyne narzędzie ratunku.
Plusy regularnego serwisowania:
- Gwarancja zadziałania w krytycznym momencie.
- Brak problemów z wypłatą odszkodowania (ubezpieczyciele zawsze sprawdzają datę przeglądu).
- Wydłużenie żywotności urządzenia (taniej jest serwisować niż kupować co chwilę nową butlę).
Minusy:
- Niewielki koszt roczny (zazwyczaj kilkanaście złotych za sztukę).
- Konieczność pamiętania o terminach (warto ustawić przypomnienie w telefonie).
Czy kupiłbym ponownie?
Ja nie kupuję „atrap”. Inwestuję w sprzęt, który mogę regularnie serwisować. Solidna gaśnica z certyfikatem to zakup na lata, o ile o nią dbasz.
Gdzie kupić sprzęt i akcesoria?
Jeśli potrzebujesz nowej gaśnicy lub szukasz szafek ochronnych, które zabezpieczą Twój sprzęt przed warunkami atmosferycznymi, zajrzyj na Firestop.pl. To miejsce, gdzie profesjonalizm idzie w parze z jakością – znajdziesz tam sprzęt gotowy do pracy, spełniający wszystkie polskie i europejskie normy.






