niedziela, 11 października 2020

NASIONA GINKGO BILOBA

 Po opisaniu ciekawego drzewa, jakim jest ginkgo biloba, czas przejść do części praktycznej - rozmnażania tego gatunku oraz uprawy przydomowej! Udało mi się znaleźć żeński osobnik ginkgo biloba, który akurat miał na sobie wiele nasion.

 

Zbiór nasion

Po pierwsze, należy upewnić się, że w okolicy żeńskiego drzewa znajduje się co najmniej jeden męski osobnik. Te pomarańczowe morelki rosnące na drzewach nie są bowiem owocami, lecz nasionami. To znaczy, że rosną niezależnie od tego, czy nasiono zostało zapłodnione, czy nie. 

Należy wspomnieć, że pomarańczowy miąższ jest trujący, niejadalny i drażniący. Do tego ma okropny zapach przypominający zjełczałe masło. Dlatego zaleca się zbierać nasiona w rękawiczkach.

 

Osobiście nie wiedziałem tego, obrałem wszystkie nasiona ręcznie i nic mi się nie stało, ale nigdy nie wiadomo, jakie kto ma reakcje! Ale ostrzegę przed jednym - nasiona puszczają sok. Nie wiedziałem o tym i gdy zostawiłem je w torbie na ziemi, po chwili na parkiecie widniała plama i unosił się smród nie do opisania! Potem nasiona były przez tydzień za oknem, ponieważ nie miałem odwagi otworzyć torby i ponownie poczuć tego zapachu!

Zastosowanie

Nasiona wielkości migdałów (zwane migdałkami) mają szerokie zastosowanie kulinarne oraz medyczne w krajach azjatyckich. U nas nie cieszą się popularnością, ale można zapewne dostać je w sklepach z żywnością orientalną :) 

Myślę, że posadzę parę nasion w najbliższym czasie i zobaczę, co z tego wyjdzie! Mam nadzieję, że chociaż jedno z nich jest zapłodnione! Inaczej nie ma co marzyć o sadzonce...

Miłego dnia, pozdrawiam!

Cyprian


Zapraszam Was do zapoznania się z innymi nasionami, z którymi miałem do czynienia!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

LOSOWY POST: