środa, 23 maja 2018

NIBY BEZ, A JEDNAK LILAK...

 Zastanawiam się, ilu z nas wciąż tkwi w tym polskim błędzie. Albowiem większość z nas zna ten krzew, zna woń jego kwiatostanu pod błędną nazwą. Zwany jest u nas bzem.
Sam tkwiłem w tym błędzie do niedawna. Wydaje mi się, że w tym sezonie "bez-lilak" jest bardzo popularny. Rozkwitł bardzo szybko i obficie już w marcu podczas gdy zazwyczaj kwitnienie Lilaka pospolitego przypadało na maj

Pochodzący z półwyspu bałkańskiego, lilak pospolity został introdukowany przez Anglików wpierw do ogrodów bogatych Brytyjczyków. Lecz szybko rozprzestrzenił się po całej Europie, a dziś jest jednym z najliczniej uprawianych krzewów ozdobnych w naszych ogrodach.

Rośnie też bardzo często w naturze, lecz nierzadko dziczeje i przestaje wytwarzać kwiatostany. 

Syringa vulgaris należy do rodziny oliwkowatych (Oleaceae) wraz z m.in. oliwką, jaśminem oraz forsycją.  Rodzina pięknych kwiatów :D

 A co z tym bzem? 

Bez czarny, najbardziej popularny gatunek bzu również jest krzewem. Kwitnie on jednak na biało, nie na czarno. Znany jest ze swoich licznych właściwościach leczniczych, w większych ilościach jest jednak toksyczny i może powodować zatrucia pokarmowe. Jest to dość tajemnicza, prasłowiańska roślina zasługująca na więcej, niż tylko wzmiankę w poście o jego podszywanym kuzynie - lilaku - z którym nie jest zresztą spokrewniony!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz