sobota, 23 grudnia 2017

JAK SIĘ BRONIĆ PRZED SMOGIEM? 7 ROŚLIN NA ZDROWIE

 Ugh, wrócił! Wiedziałem o tym zanim dowiedziałem się tego od mediów, powiedział mi o tym straszny ból głowy i bezustanne mdłości... Smog powstały w polskich miastach wraca na Święta, bo chyba za długo nie było o nim słychać.
Duża ilość zanieczyszczeń w powietrzu, zima, brak wiatru i jak w przypadku Krakowa miasto w kotlinie sprawia, że Polska mieści się na szczycie krajów z wysoką ilością toksycznych substancji w tym, co wdychamy. To jest ten nasz "progres technologiczny", czy raczej regres...?

Nie ma broni przeciwko niemu, ponieważ niesamowicie maleńkie cząsteczki przenikają przez nasz system oddechowy i osiadają w płucach, krwioobiegu lub na błonach śluzowych. Jeśli tak jak ja nie chcesz dać sobie bezustannie chorować, mam dla Ciebie parę porad.

Przede wszystkim, oddychaj nosem - włosy w nosie, mimo że nielubiane i wycinane przez wiele osób szczególnie przydadzą się nam w tym okresie ponieważ jest to pierwszy filtr powietrza - włoski zatrzymują na sobie większość większość "syfów" z powietrza.

Noś szalik - jeśli jest zimno, po pierwsze zasłoni Ci twarz, następnie możesz go sobie trochę podsunąć pod twarz i po prostu oddychać w szalik. Nawet jeśli nie w tym celu, zawsze miej ze sobą szalik bo szaliki są super :))

Poza domem nie masz dużo możliwości jeśli chodzi o polepszenie jakości powietrza. Za to w domu (gdzie nota bene masz wiele innych źródeł substancji toksycznych jak formaldehyd, benzen, ksylen, itp.), masz cały wachlarz możliwości - setki rodzajów roślin służą Ci pomocą.


 1. Ćmówka, storczyk, orchidea. Phalenopsis, Orchideaceae.
Najważniejsze potrzeby ciała? Sen, jedzenie, aktywność. Kto mówi sen, mówi powietrze. Krążą mity, że roślin nie można trzymać w sypialni, bo ci kradną tlen. Jest w tym trochę prawdy, wiele kwiatków tak właśnie robi, ale nie ma generalizować. Wiele roślin ma tzn. odwróconą fotosynteze, czyli wydziela tlen w nocy. Należy do nich większość sukulentów (grubosz, aloes, sansewiera, etc.) oraz storczyki. Dlatego bardzo Ci polecam zagospodarować swoją sypialnię w ćmówkę. Jeśli odpowiednio o nią zadbasz (zobacz post o pielęgnacji storczyka), nawet Ci może zakwitnąć :) Dodatkowo pochłania ona bardzo skutecznie ksylen (bardzo drażniący i niebezpieczny).

Inwestycja: 15-30 złotych za kwitnący okaz. 5 zł za roślinę na wyprzedaży, bez kwiatostanu (HRS Dawidy).

2. Złotowiec, Areka. Chrysalidocarpus lutescens, Arecaceae.
Śliczna, szybko rosnąca, łatwa w pielęgnacji palma. Wydziela przeciętnie litr wody (w formie pary wodnej) na dobę. Dodatkowo oczyszcza powietrze z wielu związków chemicznych (formaldehyd ok. 10mg/godz. ; ksylen i toluen ok. 20mg/godzina; ). Bardzo dekoracyjna.

Inwestycja: 60-80 zł za dużą, metrową roślinę.

3. Drzewko szczęścia, grubosz. Crassula ovata, Crassulaceae.
Plusem tej rośliny jest jej niesamowita odporność oraz łatwość w rozmnażaniu. Jak większość (jeśli nie wszystkie!) sukulentów, bardzo łatwo jest rozmnażać grubosza poprzez sadzonki liściowe - wsadzić liść lub gałązkę do ziemi równa się z posadzeniem nowego drzewa. Jest bardzo lubiana w feng shui, ponieważ gromadzi wokół siebie bardzo delikatną energię, która pomaga w zbieraniu bogactwa. Grubosze również wydzielają tlen w nocy. Należy je bardzo, bardzo rzadko podlewać - stanowią one prawie samą wodę.

Inwestycja: 5-10 zł za małe rośliny.

4. Skrzydłokwiat. Spatiphyllum, Araceae.
Jest to chyba król toksyn - pobiera on ich tyle z powietrza co niejeden dąb :) Pochłania związki chemiczne takie jak aceton, alkohole, benzen, amoniak, trójchloroetylen i inne. Dodatkowo jest bardzo prosty w uprawie. Nie ma specjalnych wymagań.

Inwestycja: 20-30 zł za średniego rozmiaru roślinę.

5. Sansewieria, Wężownica, Jezyki Teściowej. Sansevieria trifasciata, Agavaceae.
Kolejna roślina z serii niezniszczalnych. Czasem zastanawiam się, czy gdybym w ogóle jej nie podlewał, czy dalej by żyła i tak szybko rosła. Jej dużym atutem jest to, że można ją podlewać nawet raz na 6 tygodni (oczywiście jeśli odpowiednio się ją do tego przygotuje, czyli będzie się stopniowo wydłużać czas między podlewaniami). Wytwarza ona tlen również w nocy, toleruje bardzo suche powietrze. Idealna roślina dla zapominalskich, leniwych i tych, co "nie mają ręki do roślin" - a przynajmniej tak mówią, bo każdy może się zajmować roślinami i odnosić sukcesy w uprawie. 

Inwestycja: 25-35 zł za średniego rozmiaru roślinę.

6. Nefrolepis. Nephrolepis, Drypteridaceae.
Nefrolepis jest gatunkiem paprotek, które można z sukcesem uprawiać w warunkach domowych po warunkiem, że się ją będzie obserwować i z nią komunikować. Potrzebuje ona wysokiej wilgotności powietrza, odpowiedniej ilości światła i bardzo zmienną temperaturę. Miałem wiele niepowodzeń z tą rośliną i nie należy się zniechęcać, jeśli najpierw nie będzie wychodzić. Trzeba po prostu mieć do niej cierpliwość i po prostu poczuć to. 

Inwestycja: 3-15 zł za dużą roślinę.

7. Monstera dziurawa. Monstera deliciosa, Araceae.
Monstera jest dziś ostatnim samurajem i zamyka tą krótką serię. Przez wiele lat PRL-u królowała ona w polskich mieszkaniach. Następnie została wyrzucona na bruk, niosła za sobą złe wspomnienia. Dziś bardzo szybko podbija internet i domy na całym świecie. Ma ona niesamowicie estetyczne dziurawe liście. Na zdjęciu ją widać po prawej, jako już gigantyczne pnącze, z liśćmi w wielkości oraz formie, które zazwyczaj nie udają się wyhodować w domowych warunkach. Jej skórzaste liście bowiem rosną baaardzo wolno i cierpliwie :) Za to pochłania ona substancje toksyczne takie jak formaldehyd, i wydziela dużo pary wodnej. 

Inwestycja: ceny są różne. Za roślinę w rozmiarze ponad 100 centymetrów zapłacimy co najmniej 150 złotych. Za małe, 30 centymetrowe rośliny od 15 do 50 złotych.

Tak więc kochani nie macie wyboru. Sadźcie kwiatki a wyjdzie wam na zdrowie!

Cypi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz