środa, 29 listopada 2017

PRZYGODA Z FATSI - CIĄG DALSZY


Piękna fatsi, królowa parapetów i doniczek. Dlaczego? Śliczne liście, zielony kolor. Niezwykła lekkość. Fatsja japońska.

Roślinę zwaną jako fatsi możesz znać już z posta o Asyżu lub z posta o wysiewie nasion. Dzisiejszy jest kontynuacją tego ostatniego.

Oczywiście jak zawsze eksperyment nie wyszedł do końca, bo musiałem coś schrzanić...
Jak nie uciekające nasiona to brak karteczki, innym razem to pop prostu moja zapominalskość... 

W każdym razie moja fatsja - roślina skończyła źle, bo umarła po miesiącu z powodu zbyt niskiej wilgotności powietrza i za wysokiej temperatury... Mało przyjemny początek. Dowiedziałem się, że fatsia japonica lubi rozproszone światło, wilgotne i chłodne powietrze. Podobno jest mrozoodporna do paru stopni poniżej zera. W przyszłym sezonie rozpocznę na nowo przygodę z fatsją z ogrodniczego :)

Na szczęście rośliny z nasion rosną wspaniale i mogę być z nich dumny :) Już zaczynają się pojawiać powoli klapowane liście!

Trzymam na bieżąco, Cyprian!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz