sobota, 5 sierpnia 2017

JAK ROZMNAŻAĆ PASSIFLORĘ WEGETATYWNIE

Mam nadzieję, że bardzo polubiłeś passiflorę i że Cię do niej przekonałem! Pokażę w tym poście jak ją rozmnażać wegetatywnie, czyli nie za pomocą nasion. Poleca się bardziej tą metodę niż poprzez wysiew nasion, ponieważ tak otrzymana passiflora może szybciej kwitnąć i mamy pewność, że będzie miała te same geny co roślina matka. Przy wysiewie nasion może się okazać, że roślina jest mutantem, i zamiast kwitnąć na biało, kwitnie na czarno. Chociaż osobiście i tak wolę wysiew nasion, ponieważ budzimy coś do życia, co zawsze jest niesamowitym doznaniem!
W każdym razie prościej jest rozmnażać passiflorę przez wysiew nasion. To już jest taki level 2... Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tych cudownych pnączach, zajrzyj  tutaj (tu są wszystkie posty związane z passiflorą).
 Najpierw utnij 10-15 centymetrowy kawałek z rośliny matki. Najlepiej paznokciami, ale jak się nie da to weź nóż lub nożyczki. Przeciąć najlepiej tak 0,5-1 cm poniżej miejsca, skąd wyrasta liść (węzła). Wąsy czepne przerwij na 5 cm i wstaw szczypkę do słoika z wodą, z odrobiną ukorzeniacza. Wsadź jeśli masz miedzianą monetę do słoika, to zabije niepotrzebne bakterie rozmnażające się w wodzie. Mocz tak szczepkę 24h.

Po tym czasie przygotuj przezroczysty pojemnik. Może być to plastikowe pudełko, szklany słoik, cokolwiek, byle przez nie przechodziło światło i było nieprzemakalne. Nasyp tam 1,5-2 cm keramzytu lub perlitu i zaintrodukuj szczepkę tak, aby koniuszek był przykryty lekkim podłożem. Zalej wszystko wodą do powierzchni perlitu lub keramzytu. Przykryj pojemnik folią np. spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce. Wietrz pojemnik co parę dni, sprawdzaj czy jest stały poziom wody. Po tygodniu maksymalnie powinny się pojawić pierwsze korzonki. Te, co widać na zdjęciu są efektem dwutygodniowego ukorzeniania. Gdy te ostatnie będą wystarczająco rozwinięte, sadzonkę można przesadzić do dobrego jakości podłoża (ziemia + włókno kokosowe + piasek + kompost + perlit przykładowo).
Tak wygląda całość. Jednak najlepiej za jednym razem rozmnażać wiele szczypek, bo niektóre mogą się nie przyjąć! Z tego, co zauważyłem dotychczas, to najlepiej ukorzenia się P. edulis, czyli męczennica jadalna - marakuja. Może dlatego zyskała taką popularność!

  Cyprian!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz