czwartek, 6 lipca 2017

JAK POSADZIĆ I UPRAWIAĆ MANGO INDYJSKIE?

 Już o mango pisałem. Ale proszę tego nie czytać, bo to czysty brak doświadczenia! To jest pierwszy taki prawdziwy, dobry post o mango indyjskim - Mangifera indica po łacinie. A więc jak to z nim jest?

Mango nie jest takie proste w uprawie, jak to opisywałem. Nie kiełkuje w zwykłej ziemi, nie toleruje ani zbyt suchego, ani zbyt wilgotnego powietrza. Nie może być za długo moczone w wodzie, bo po prostu zgnije. Trzeba bardzo uważać, aby przy wyjmowaniu nasiona z pestki (?), nie zabić zarodka (część nasienia, która jest jego "sercem"). 

Po pierwsze, weź pestkę i mocz ją w wodzie. Odkryłem tą metodę lenistwem, bo zawsze zostawiam nasiona w zlewie, aż mi się zachce je posadzić. Więc będąc cały czas w wodzie, pestka mango wykiełkowała i sama się otworzyła.
 

 Ukazując mały kiełek:


 Kolejna rzecz: mango w zwykłej ziemi uniwersalnej zgnije. Kup mu włókno kokosowe (np. COCOGRUNT w leroy merlin; zawsze go używam, bo nie znam innego równie łatwo dostępnego).
Włóż nasiono do podłoża tak, aby kiełek był lekko przysypany. Niedługo wypuści korzenie i pokaże łodyżkę, trzeba tylko utrzymywać podłoże stale wilgotne, ale nie mokre.
 

Samo nasiono wygląda trochę jak nerka, może ma to coś wspólnego z nazwą rodziny nanerczowatych (anacardiaceae), do którego należy właśnie ta roślina. Do tej samej rodziny należy nanercz: roślina, której nasionem jest orzech nerkowca :)
 
 Ogólnie mango zaczęło dość szybko rosnąć odkąd je przesadziłem do większej donicy. Ma baardzo ozdobne, lśniące, ciemnozielone liście. Piękna roślina.


P.S. : pamiętajcie, że jeśli nie rozumiecie jakiegoś słowa dotyczącego danej rośliny, zajrzyjcie do dzikiego słownika na stronie głównej: tłumaczę tam prostymi słowami trudniejsze słowa :) Zazwyczaj są one pogrubione w poście

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz