poniedziałek, 19 czerwca 2017

LATO PASSIFLOR

 Tak powinienem je chyba nazwać. Lato passiflor. OK, jest jakiś zaciesz kiedy to miechunka kwitnie, awokado się rozkrzewia lub eukaliptus kiełkuje, ale jednak najbardziej szaleję jak to właśnie kwitnie passiflora.
Coś w tym musi być, bo za każdym razem, jak ukazuje mi swój kwiat, mam wrażenie, jakbym widział go po raz pierwszy. Kilka minut zawsze spędzam na kompletne go obejrzenie, obwąchanie, zdjęcia... Bo czy nie jest przepiękny??


Jest! i to jak... To jest passiflora caerulea, czyli niebieska. Najczęściej uprawiany w Polsce gatunek męczennicy. Kupiłem ją za ok. 30 zł w ogrodniczym. Ostatnio widziałem ją w wielu naprawdę miejscach - Leroy Merlin, HRS Dawidy, Carrefour Arkadia, chyba też Auchan. Sądzę, że jest też w wielu innych miejscach dostępna!

Rzeczą odrobinę smutną, jest czas kwitnienia - kwitną całe lato, ale pojedyńczy kwiat żyje 24 godziny. Jeśli został zapylony, przekształca się w owoc, a jeśli nie - umiera.

Na zdjęciach widać pąki kwiatowe :) Jest ich bardzo dużo!

 Bardzo Cię zachęcam do kupna passoflory, albo jej nasion (niedługo napiszę post o tym, jak je wysiewać; szykuję eksperyment!)- są bardzo łatwe w wysiewie. Można też kupić pyszny owoc! Ta roślina wprowadza niesamowitą energię do domu i ogrodu! :)


Miłego dnia, ja dziś i jutro przechodzę egzaminy!

Cypi

Więcej o passiflorze przeczytasz tutaj.


P.S. : pamiętajcie, że jeśli nie rozumiecie jakiegoś słowa dotyczącego danej rośliny, zajrzyjcie do dzikiego słownika na stronie głównej: tłumaczę tam prostymi słowami trudniejsze słowa :) Zazwyczaj są one pogrubione w poście

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz