sobota, 15 kwietnia 2017

CÓRKA POWIETRZA ZAKWITŁA NA FIOLETOWO

 Hej!
 W tym drugim poście o opltąwie pokażę Wam moje dwa okazy:
Pierwszą jest oplątwa, którą kupiłem na wystawie storczyków.
Nie wiem, jak się dokładnie nazywa ponieważ w chwii zakupu nie było takiej informacji. Jest jednak bardzo podobna do oplątwy brodaczkowej.

Jest na jej temat ciekawa opowieść. Na początku XVIII wieku, pewien Hiszpan pojechał do Stanów Zjednoczonych z narzeczoną, aby się osiedlić i założyć plantacje. Kobieta miała piękne, długie, czarne włosy. Gdy razem szli wzdłuż lasu, plemię Cherokee ich zaatakowało i ostrzegło aby, para nie osiedlała się i nic nie sadziła na ich terenie. Aby ich przestraszyć, przywódca plemienia odciął długie włosy narzeczonej Hiszpana i zarzucił na pobliskie drzewo. Gdy przechodzili tamtędy następnym razem, zauważyli, że włosy zwiędły, przybrały szary kolor i zaczęły się rozprzestrzeniać drzewo po drzewie. Od tego dnia tzn. "hiszpański mech" (oplątwę brodaczkową) można spotkać na terenie większości Ameryki i stojąc pod żyjącym dębem można go zobaczyć skaczący z drzewa na drzewo. 

Mnie ta historia bardzo zaciekawiła i się spodobała :) Swoją drogą ten rodzaj oplątwy można również nazwać brodą starca oraz córką powietrza. Jak o nią dbać i jak ją pozyskać? 

Moja oplątwa została zakupiona na wystawie storczyków w Warszawie. Powiedzmy sobie szczerze, rzadko tego typu wydarzenia są organizowane, a nawet jeśli są, oplątwa brodaczkowa jest trudno dostępna. Trzeba mieć szczęście, albo szukać na internecie (np. grupach hodowców roślin na facebook'u). 

Jak już to pokreśliłem, tillandsia nie ma korzeni, więc my jesteśmy 100 procentowo odpowiedzialni za odpowiednie nawodnienie. Najlepiej spryskiwać ją 4-5 razy w tygodniu, a 1 w miesiącu zostawić ją na 24h zamoczoną w misce wody. Trzeba jej zapewnić dobre podłoże, najlepiej korę drzewną, a drobne korzenie się do niej przytwierdzą. Powinno się ją również nawozić w bardzo rozcieńczonym roztworze z nawozu (np. do storczyków).

 Już przedstawiłem Wam moją pierwszą oplątwę, czas na tę drugą - większą. Mówię o oplątwie modrej, czyli tillandsia cyanea. Ostatnio bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo zakwitła. Jej kwiaty są fioletowo-niebieskie: stąd łacińska nazwa (cyanea znaczy niebieskawa). Jest to oplątwa rozetowa, czyli gromadzi wodę w zgrubieniu na dole. Ta odmiana ma dość dobrze rozwinięke korzenie, więc jest często spotykana w sklepach ogrodniczych i kwiaciarniach.



rozeta tillandsii

Powodzenia w uprawie !


P.S. : pamiętajcie, że jeśli nie rozumiecie jakiegoś słowa danej rośliny, zajrzyjcie do dzikiego słownika na stronie głównej: tłumaczę tam prostymi słowami trudniejsze słowa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz